Supercopa: cieszmy się, że mamy futbol
Zaktualizowano: mar 2021

Supercopa: cieszmy się, że mamy futbol

3 min czytania

Piłka jest dla kibiców, a Supercopa España to sztuczny twór, który został specjalnie powiększony do rozmiarów mini-turnieju czterech drużyn żeby wygenerować dodatkowe pieniądze od szejków. 

To wszystko prawda. Ale wiesz co? Mam to gdzieś. Gramy dzisiaj o puchar, może i śmieszny ale prawdopodobnie jedyny, jaki możemy wygrać w tym sezonie. Dzielą go od nas raptem dwa mecze, w tym prawdopodobny finał z Realem, nad którym wygrana zawsze dobrze smakuje. 

Przez kilka lat chodzenia na Camp Nou widziałem tylko jedną porażkę. Z Realem, podczas Supercopa w sierpniu 2017 r. Siedziałem centralnie za bramką, do której pakowali nam bramki Asensio i Ronaldo. Patrzyłem, jak Portugalczyk rzuca koszulkę na ziemię i pręży się jak król Camp Nou. To, że chwilę później przez swoją głupotę dostał czerwoną wcale mi nie poprawiło humoru.

Ani dzisiaj, ani w ewentualnym finale, nie będzie takich emocji. Nie będzie kibiców, nie będziemy grać na Camp Nou. Ale to nie ma znaczenia bo jesteśmy Barça i mamy wygrywać. Puchar to puchar, a Klasyk to Klasyk. Skopanie dupy Realowi zawsze na propsie. 

I druga sprawa: faktycznie poziom piłki nożnej bez kibiców znacznie się obniżył. Są takie mecze, na które nie da się patrzeć, pada mało bramek i nawet piłkarze przyznają, że gra im się źle. Ale wróć pamięcią do tych miesięcy kiedy futbolu nie było w ogóle. Obecnie jest to przynajmniej jakaś odskocznia od – bardzo często nieciekawej – rzeczywistości dnia powszedniego i czasów pandemii, która nie chce się skończyć. Sto razy bardziej wolę oglądać złą piłkę, niż nie oglądać jej w ogóle. 

Oprócz piłki kopanej jestem fanem koszykówki. W przeciągu ostatnich dni w NBA musiano odwołać kilka meczów ze względu na zakażenia wirusem. Z racji tego jak bardzo kontaktowy jest to sport i że piłkę dotyka się gołymi rękoma już teraz nad ligą stoi widmo opóźnienia lub nawet przerwania rozgrywek. Póki co – odpukać w niemalowane – w futbolu tego nie ma. Cieszmy się, że mamy przyzwoity futbol, bo możemy nie mieć go w ogóle. 

Dzisiaj na Real Sociedad wyjdziemy bez Messiego, który zmaga się z urazem. Będzie ciężko ale zwycięstwo dałoby nam ważny impet na decydującą fazę sezonu. To nie jest puchar Myszki Miki. 

Adrian Bialkowski

9CAMPNOU

Zobacz wszystkie posty
Dyskusja

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz

Twój email nie zostanie opublikowany.